czwartek, 1 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014


To był bardzo obfity w sensie przeczytanych książek rok, bo o nadprogramowych kilogramach przecież nie będę się tu rozpisywała :). W sumie udało mi się przeczytać aż 150 najróżniejszych historii i jestem przekonana, że póki co to mój życiowy rekord.

Myślałam ostatnio nad moim czytelnictwem i doszłam do wniosku, że nosi ono znamiona mocno neurotyczne - jak się już przyczepię do autora to czytam wszystko, co spod pióra mu wyjdzie. Najlepszym tego przykładem jest moja olbrzymia sympatia do twórczości Agathy Christie. Nie spocznę, póki wszystkiego nie przeczytam! Dodatkowo co przeczytam to muszę obejrzeć. Z moich kalkulacji wynika, że dzieł pani Christie tylko w tym roku przeczytałam aż 50, dodając do tego obejrzane ekranizacje wychodzi sporo obcowania z twórczością Mistrzyni Kryminału. Plan na ten rok - zapoznać się z tym co jeszcze przede mną.

Dużo też w roku ubiegłym czytałam Jodi Picoult, Harlana Cobena i Mary Higgins Clark, a to głównie zasługa wyzwania "Czytam literaturę amerykańską" organizowanego przez Basię Pelc. Z przykrością przeczytałam, że wyzwanie dobiegło końca. A jeśli już o wyzwaniach wspominam, to muszę przyznać, że bardzo mnie motywują do sięgania po książki. W tym roku udało mi się skończyć wyzwanie "Z półki 2014" z niezwykle satysfakcjonującym wynikiem - założyłam przeczytanie 31 książek, udało się aż 47!. W wyzwaniu "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" osiągnęłam blisko 3 metry książek :). Z radością przystępuję do tegorocznej odsłony "Pod hasłem", liczę na ciąg dalszy "Grunt to okładka" i nadal bawię się w ramach III edycji "Polacy nie gęsi".

Niezwykle cieszy mnie fakt, że w ciągu roku udało mi się przeczytać Biblię od deski do deski. Nie po raz pierwszy coś takiego sobie zaplanowałam, ale po raz pierwszy przeczytałam po angielsku. Radość wielka!

Ubiegły rok to wiele jak dla mnie literackich odkryć i poznawanie rzeszy nowy autorów. Ten rok nie będzie już obfitował w dużą ilość czasu na czytanie, niemniej jednak już cieszę się na przyszłe lektury. Zatem  - książka w dłoń!!!

12 komentarzy:

  1. Wynik rewelacyjny....
    Gratuluję przeczytania Biblii...mam nadzieję, że to nie było tylko takie ot jej przeczytanie.
    Osobiście uważam, że to dobrze, gdy się poznaje cały przekrój twórczości jednego pisarza...sama tego nie robiłam, ale dzisiaj widzę, że to jest dobre i doczytuję to czego wcześniej nie czytałam.....

    Książka w dłoń....i hajda ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblii to się chyba nie da przeczytać ot tak... To jest książka, która wymaga chwili spokoju, skupienia i przemyśleń - przynajmniej w moim odczuciu. Zatem księgi w dłoń i do boju!!!

      Usuń
  2. Kasiu od dawna obserwuję Twoje wyniki na... blogach innych osób właśnie za ogromną ilość książek zgłaszanych w wyzwaniach :)
    Ja też lubię wyzwania i podobnie jak Ciebie motywują mnie one do sięgnięcia po książki (choć mnie niestety nie udaje się zrealizować wszystkich zamierzeń).

    Może w związku z tym chciałabyś dołączyć do mojego wyzwania z nagrodą? Już pół roku wyzwania za nami, ale można dołączyć w dowolnym miesiącu, a z tak dużą ilością przeczytanych książek masz szansę wygrać :)
    Bawimy się na razie tylko do sierpnia, w styczniu sięgamy po książki, na których okładkach dominuje kolor biały.
    Zapraszam do zapoznania się z warunkami:
    http://biblioteczkamagdalenardo.blogspot.com/p/blog-page.html

    Przesyłam też podsumowanie ostatniego miesiąca żebyś zobaczyła jak fajnie prezentują się zgłaszane książki:
    http://biblioteczkamagdalenardo.blogspot.com/2014/12/podsumowanie-grudniowej-odsony-wyzwania.html

    Jeśli uznasz komentarz za spam (choć nie taki był mój cel) to zrozumiem jeśli go usuniesz.

    Pozdrawiam i życzę szczęścia w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe wyzwanie? Z wielką przyjemnością się przyłączę!

      Usuń
  3. Świetny wynik, u mnie był trochę mniejszy 113 książek :)
    W Nowym Roku życzę Ci wspaniałych lektur, pomyślności i spełnienia marzeń.

    Też nieraz tak mam że czytam po kolei kilka książek jednego autora: ostatnio Christie czy P. Gregory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje! Świetny wynik :) U mnie zdecydowanie słabiej, ale też jestem zadowolona.
    Życzę dużo szczęścia i czasu na czytanie w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, jak dla mnie bijesz wszelkie rekordy, a Twoje czytanie Agathy bardzo sobie cenię. Wyzwania i mnie motywują, przy czym nie dam rady przeczytać tyle, ile mam wzrostu, dlatego nie rzucam się na to wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne wyniki! Gratulacje i wspaniałego roku 2015!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe wyniki. Gratuluję :) oby ten rok też był taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli często czytasz historie dziejące się w dawnych czasach to zapraszam do mojego wyzwania: "Stare, dobre czasy"
    http://pasion-libros.blogspot.com/2014/08/wyzwanie-autorskie-stare-dobre-czasy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana świetne podsumowanie. Dziękuję, ze o mnie wspomniałaś. Ja już nie poprowadzę tego wyzwania, ale może namówisz kogoś innego, albo sama się za nie zabierzesz? :) Byłoby super.

    OdpowiedzUsuń