Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2015

Jodi Picoult "Linia życia"

Jodi Picoult
"Linia życia"
544 strony
Paige - porzucona przez mamę w dzieciństwie, kończy szkołę i ucieka do Chicago. Zostawia za sobą mroczną tajemnicę, złamane serce i obawę, że tym zrobiła zraniłaby własnego ojca. Ucieka i niespodziewanie napotyka człowieka, z którym będzie żyła.

Nicholas studiuje medycynę, wywodzi się z rodziny stojącej wysoko w hierarchii społecznej i finansowej. Zafascynowany dziewczyną znikąd  - zakochuje się w Paige bez pamięci i rozpoczyna z nią wspólne życie wbrew sprzeciwowi rodziców. A sprzeciw oznacza brak finansów na kontynuację studiów medycznych. Paige bierze na siebie odpowiedzialność zadbania o domowy budżet odkładając na bok własne marzenia związane z rysunkiem.

Jak grom z jasnego nieba spada na nią wiadomość, że zostanie mamą. Początkowo przytłoczona tym faktem żyje nadzieją, że po urodzeniu dziecka poczuje czym jest macierzyństwo. Syn przychodzi na świat, zachwyca ojca, który zajęty robieniem kariery nie bardzo się w rodzicielstwo angażuje. Niestety Paige nie doznaje objawienia i na swoje dziecko patrzy z lękiem i rezygnacją. Jako matka nie radzi sobie zupełnie i zaczyna zatracać się w pełnej obowiązków codzienności. Aż pewnego dnia ucieka i postanawia odnaleźć zaginioną przed laty matkę. Tymczasem Nicolas będzie musiał się zmierzyć z ojcostwem w pojedynkę.


Poruszająco - przygnębiająca opowieść i poszukiwaniu straconego dzieciństwa, o braku zdolności do stworzenia własnemu dziecku tego, czego pragnęło się samemu i o tym, z czym zmaga się kobieta zostając mamą.

Wyzwania: Grunt to okładkaPod hasłem.

czwartek, 16 lipca 2015

Jodi Picoult "To, co zostało"

Jodi Picoult
"To, co zostało"
560 stron
Zapomnieć o przeszłości, o sobie kiedyś, o tym co się wydarzyło i czego się było świadkiem. Raz na zawsze wyrzucone z pamięci wydarzenia nie bolałyby, ale czy da się zapomnieć rzeczy najokropniejsze? Nie jedną czy dwie, a tysiące?

Jodi Picoult udowadnia swoją kolejną książką, że okrucieństwa się nie zapomina nigdy. Temat jak zwykle trudny i kontrowersyjny jakim była praca w głównej mierze Niemców w obozach zagłady. Dla nich praca, dla reszty świata pozycja bezwzględnych katów.

Teraźniejszość zmieszana z przeszłością - Sage Ginger doskonała twórczyni chleba i innych delicji poznaje Josefa Webera na zajęciach grupy wsparcia dla osób, które nie potrafią sobie poradzić ze stratą ukochanej osoby. Początkowo zupełnie wycofana dziewczyna zaprzyjaźnia się z uroczym staruszkiem. W pewnym momencie Josef prosi ją o nietypową przysługę - chce, aby Sage pomogła mu umrzeć. Wtedy otwiera się przed nią całkowicie i opowiada o swojej mrocznej przeszłości "pracownika" obozu w Auschwitz. Dla Sage to cios niebywały, sama wywodzi się z rodziny żydowskiej, a jej najukochańsza babcia przeżyła Oświęcim. Sympatia do zdawałoby się niewinnego staruszka i lojalność względem babci, która całe życie chowała w sobie dawne dzieje. W tym wszystkim Sage obarczająca się winą za śmierć matki i chęć, aby mimo wszystko sprawiedliwość zatryumfowała.


Poruszająca historia walki o przetrwanie w obliczu okrucieństwa na niewyobrażalną skalę. Wątek służb, które do dziś ścigają wojennych zbrodniarzy mimo ich podeszłego wieku i coraz to mniejszej ilości świadków naocznych. I wpleciona w to wszystko przepiękna historia książki, którą Minka (babcia Sage) tworzyła na przestrzeni lat. Moc słowa dająca jednym ukojenie, u innych wzbudzająca ciekawość, cenny relikt dawnych czasów.

Wzruszająca, mocna i piękna powieść.

Wyzwania: Grunt to okładka

sobota, 27 czerwca 2015

Jodi Picoult "W naszym domu"

Jodi Picoult
"W naszym domu"
696 stron
Życie w świecie, który dosłownie przytłacza. Za dużo barw, za jasno, za głośno i chaotycznie. Życie wśród ludzi, których się zupełnie nie rozumie, z którymi kontakt to udręka, bo nie ma się pojęcia co to znaczy czuć... Witajcie w świecie człowieka z Aspergerem.

Dla Emmy Hunt każdy dzień to walka z chorobą starszego syna Jacoba. Forma autyzmu, którą syn ma nie pozwala rodzinie na normalnie funkcjonowanie - w którym to domu panuje reguła koloru jeśli chodzi chodzi o jedzenie? Przyzwyczajona do wszelkiego rodzaju odstępstw od ogólnie przyjętych norm stara się jakoś wieść życie. W pędzie opieki nad bardziej wymagającym synem zapomina, że jest jeszcze młodszy Theo, który choć zupełnie zdrowy musi podporządkować się regułom panującym w domu.

Jedną z cech ludzi cierpiących na zespół Aspergera jest ponadprzeciętna inteligencja oraz perfekcyjne podejście do interesującego je tematu. Jacob na chwilę obecną jest zupełnie sfiksowany na temat kryminalistyki. Wie więcej niż przeciętny policjant pracujący w dziale dochodzeniowym. I w tym tkwi problem, Jacob bowiem zostaje oskarżony o zabójstwo swojej nauczycielki.



Wiele już przeczytałam książek autorstwa Picoult. Póki co ta zdecydowanie jest najlepszą jaka wpadła mi w ręce. Nie obyło się bez rozprawy w sądzie, wszak jeden z głównych bohaterów o morderstwo został oskarżony. Myślę, że autorka świetnie zobrazowała życie nie tylko z człowiekiem dotkniętym tym schorzeniem, ale też uczucia jakie osoba dotknięta chorobą ma.

To nie tylko historia matki zmagającej się z w pewnym sensie niepełnosprawnością syna. To również powieść o rodzeństwie osób dotkniętych jakimkolwiek schorzeniem chronicznym bez widoków na wyzdrowienie. Rozważania, co się stanie gdy zabraknie mamy, która nad wszystkim czuwa? Kto zajmie się bratem? Przede wszystkim to próba zrozumienia z czym zmaga się na co dzień osoba dotknięta Aspergerem. I ponadczasowa prawda, że osoba dotknięta poważnym schorzeniem tak naprawdę musi funkcjonować w rodzinie całkowicie podporządkowanej chorobie.

Wyzwania: Pod hasłemGrunt to okładka.

czwartek, 21 maja 2015

Jodi Picoult "Krucha jak lód"

Jodi Picoult
"Krucha jak lód"
616 stron
Tytuł tej powieści idealnie charakteryzuje jedną z głównych bohaterek historii - Willow. Dziewczynka urodziła się ciężką i nieuleczalną chorobą jaką jest wrodzona łamliwość kości. Brzmi abstrakcyjnie? Ale dla Willow nawet najzwyklejsze kichnięcie może skończyć się bolesnym złamaniem. A kolejna książka Picoult pokazuje życie rodziny zmagającej się z tym wrogiem i chęć zapewnienia córce najlepszej jakości życia, niestety niebywałym kosztem.

Rodzice Willow starają się za wszelką cenę jakoś z chorobą sobie radzić, ale dla Charlotte i Sean's staje się oczywisty fakt, że bez większego nakładu finansowego sprawy zaczynają się coraz bardziej komplikować i małżeństwo popada w długi. Po rozmowie z prawnikami otwiera się przed nimi możliwość wystąpienia o odszkodowanie z tytułu  niedobrego urodzenia. Proces sądowy, jak każdy to ciężkie doświadczenie - tym razem z dwóch powodów będzie trudniejszy niż każdy inny. Charlotte jako matka ma publicznie oświadczyć, że gdyby wcześniej wiedziała z czym wiąże się choroba córeczki mogłaby nie dopuścić do przyjścia Willow na świat. A stroną oskarżoną o błąd w sztuce lekarskiej będzie w tym przypadku Piper Rice - lekarka prowadząca ciążę, chrzestna Willow i najlepsza przyjaciółka Charlotte.



Picoult napisała książkę zupełnie w sowim stylu, tę samą historię poznajemy jako relację różnych bohaterów. Choć doświadczają tego samego, ich uczucia są skrajnie odmienne. Autorka już mnie przyzwyczaiła, że w jej powieściach sprawa często ląduje na sądowej wokandzie, więc i tym razem zaskoczenia nie było.

Życie z osobą chorą nieuleczalnie to pasmo wyrzeczeń. Gdzieś w pędzie zajmowania się Willow Charlotte i Sean zaniedbali nastoletnią córkę Amelię, która wchodząc w okres dojrzewania potrzebowała wsparcia. Wiele tragedii jak na jedną rodzinę, ale zakończenie nie mieści mi się w głowie. Miałam wrażenie, że końcówka wymuszona i mocno naciągnięta. Mimo wszystko czytało się świetnie i zapałałam autentyczną sympatią do niezwyklej Willow.

Wyzwania: Pod hasłemZielono mi,

sobota, 18 kwietnia 2015

Jodi Picoult "Czarownice z Salem Falls"

Jodi Picoult
"Czarownice z
Salem Falls"
488 strony
Kłamstwo niosące za sobą poważne konsekwencje ma olbrzymią siłę. Może zrujnować życie. Przekonał się o tym Jack St. Bride - sympatyczny, oddany i niestety zbyt przystojny nauczyciel. Zakochana w nim do szaleństwa uczennica posądziła go o gwałt. Sprawy potoczyły się szybko, Jack za namową swojego obrońcy decyduje się na przyznanie się do winy z pełną świadomością, że nie dopuścił się tego okropnego czynu. W efekcie jego kariera jest skończona, a on sam ląduje w więzieniu. Po wyjściu chce ułożyć sobie życie od nowa, z dala od ciążącej na nim przeszłości. Tak trafia do spokojnego Salem Falls.

Szybko okazuje się, że zła sława powędrowała za nim. Jack nie mając zupełnie niczego najmuje się do pracy u Addie Peabody - zostaje pomocą w prowadzonej przez nią restauracji. Addie po osobistej tragedii właśnie w pracy znajduje ukojenie i doskonale zdaje sobie sprawę, że nie da się od przeszłości zupełnie odciąć.

Leniwe miasteczko reaguje wrogością na pojawienie się potencjalnego zagrożenia dla dorastających dziewcząt. A te, znudzone monotonnią szukają rozrywki w najdziwniejszych rzeczach, jak choćby Gillian Duncan wraz z przyjaciółkami postanawiają zostać wiccankami i za pomocą nadprzyrodzonych sił będą próbowały wpłynąć na życie swoje i innych. Po obchodach jednego ze swych świąt, Gillian oskarża Jacka o gwałt. Miasteczko wrze, Addie która zdążyła z Jackiem się związać czuje się jak w potrzasku. Prawdy będzie poszukiwać Jordan McAfee oczywiście jak to u Picoult na sali sądowej.



Kolejna powieść Picoult, której akcja w dużej mierze toczyła się przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. I choć znowu wątek więzienny się przewijał, generalnie historia ciekawa. Walka dwóch stron, każda twierdzi że mówi prawdę, tymczasem scenariusz taki nie wchodzi w ogóle w grę, prawda i kłamstwo przecież się wykluczają.

Piękna i pouczająca książka mocno rozprawiająca się z kłamstwem. Siła nieprawdy jest bowiem druzgocąca i wszystkich związanych z przedstawianiem fałszywych zdarzeń naznacza głębokim piętnem. W rzeczywistości nie ważne jakiego rozmiaru kłamstwo jest - żadne nie jest dobre.

Uwaga! Zakończenie książki wbija w fotel!

Wyzwania: Pod hasłem.

czwartek, 12 lutego 2015

Jodi Picoult "Świadectwo prawdy"

Jodi Picoult
"Świadectwo prawdy"
614 stron
Amisze - bo o nich w większości ta powieść Picoult -  to ludzie żyjący według ścisłych zasad, których pogwałcenie wiąże się z wyłączeniem ze wspólnoty. A dla amisza "bycie częścią" to najważniejsza sprawa pod słońcem.  Żyją i pracują razem, unikają świata i jego współczesnych osiągnięć, korzystają z darów natury ciężko przy tym pracując i wiodą życie prostego człowieka.

Dlatego wielkim szokiem dla pensylwańskiej społeczności amiszów było odkrycie nieżywego noworodka w jednej z obór. Na miejsce przyjeżdża policja i rozpoczyna śledztwo. Przede wszystkim chcą znaleźć matkę, a jak się okazuje nie jest to sprawa prosta. Wszystko wskazuje na osiemnastoletnią Katie Fischer, ta jednak wszystkiego się wypiera i z uporem powtarza, że nigdy nie była w ciąży i to nie jest jej dziecko. Fakty mówią jednoznacznie, że to jednak ona i tu dziewczyna zostaje postawiona w stan oskarżenia o zabójstwo. 

Zbyt dużo tam niewiadomych i niezgodności, dla amiszów kwestie zupełnie nie do ogarnięcia, ale nie dla doskonałej adwokat, która na koncie ma w większości sukcesy. I tu na scenę wkracza Ellie Hattaway - kobieta sukcesu. Właśnie uciekła od faceta, z którym spędziła ostatnie 8 lat życia, bo doszła do wniosku, że ten związek do niczego nie dąży. Postanowiła się udać do swojej ciotki Ledy, żeby odpocząć od zgiełku wielkomiejskiego i zastanowić nad sobą. A tak się złożyło, że Leda to dawna amiszka (odeszła ze wspólnoty, bo wybrała życie z kimś spoza świata amiszów) i dodatkowo ciotka skazanej Katie. Rodzinie się nie odmawia... Tak Ellie ląduje na farmie amiszów, z dala od cywilizacji. Będzie dzieliła pokój ze swoją klientką i szukała w całej tej nieprawdopodobnej historii prawdy.



Poruszająca historia młodziutkiej kobiety, dla której życie zamyka się w granicach wspólnoty religijnej. Nie jest to bowiem dziewczyna wyłącznie żyjąca tak, bo urodziła się w rodzinie amiszów. Katie żyje tym pełnym sercem i chce być oddaną wierną. Stopniowo odkrywa kolejne karty tego tragicznego wydarzenia, ale jednego jest pewna - nie licząc na konsekwencje nigdy nie odebrałaby życia, nie mówiąc już o własnym dziecku. Choć miała jak się dowiadujemy kontakt ze światem zewnętrznym, widziała się i swoje szczęście wyłącznie w miejscu, z którego pochodziła.

Książka Picoult przedstwia również obraz matki Katie - Sary. Kobiety rozdartej między absolutnym podporządkowaniem mężowi, a miłością do ukochanych dzieci. Mimo ciężkich doświadczeń pogodzonej z losem i szczęśliwej. Bo amisz jako człowiek prosty nigdy nie stawia siebie ponad innych, a dobro bliźnich przedkłada na swoje.

Wyzwania: Grunt to okładka

niedziela, 9 listopada 2014

Jodi Picoult "Zagubiona przeszłość"

Jodi Picoult
"Zagubiona przeszłość"
464 strony
Delia jest mamą Sophie, mamą pracującą a w zasadzie współpracującą z różnymi komisariatami policji. Głównie pracuje z Gretą - ślicznym i kochanym psem - i razem tropią osoby zaginione. Najczęściej ich wspólny wysiłek zostaje uwieńczony sukcesem.

Delia mieszka w domu ze swoim tatą Andrew, wspaniałym człowiekiem działającym aktywnie na rzecz seniorów. W jej życiu jest też Eric - narzeczony, przyjaciel od dzieciństwa, ojciec Sophie - prawnik z przykrą przypadłością jaką jest alkoholizm. I niby Eric z nałogu wychodzi, ich córka jest wspaniała, relacje z tatą rewelacyjne, aż pewnego popołudnia do drzwi domu Hopkinsów puka policja. I bynajmniej nie szukają pomocy u Delii... przyszli aresztować jej ojca, który rzekomo przed 26-ciu laty ją porwał.

Lawina nowych informacji spada na Delię jak grom z jasnego nieba. W ciągu kilku dni okazuje się, że jej życie kiedyś wyglądało inaczej, a co najważniejsze jej mama nadal żyje i jej poszukuje. Ta wiadomość jest niebywała, dorosła dziś Delia całe życie spędziła w przekonaniu, że mama zginęła w wypadku samochodowym. Choć tata był dla niej więcej niż wspaniały, tęsknota z mamą pozostała w jej sercu głęboko zakorzeniona.

Życie całej rodziny zostaje wywrócone do góry nogami. Eric zostaje obrońcą Andrew i podąża za nim do Arizony, tam bowiem proces ma się odbyć. Wraz z nim leci Delia z córką, a wkrótce dołącza do nich Fitz - trzeci z muszkieterów (od najwcześniejszych lat bowiem Delia, Eriz i Fizt byli nierozłączni). Fitz jedzie jako wsparcie, jako dziennikarz bowiem to on odkrył skrywaną przez Andrew tajemnicę. Czując wyrzuty sumienia chce towarzyszyć Dalii, którą od lat kocha do szaleństwa. A Delia ma właśnie spotkać się z mamą po latach i dowiedzieć się, co się wydarzyło przed laty i być może w końcu odzyskać wspomnienia.



Doskonała lektura, ciężko się było od niej oderwać. Historia przepięknej i niezwykle mocnej miłości ojcowskiej mnie wzruszyła. Gotowość na wszystko, by tylko najważniejsza istota we wszechświecie czuła się kochana i zadbana mocno ściska za serce. Ale to również trudna historia walki z alkoholizmem, kwestia pijących rodziców i bezsilność ludzi kochających tych, którzy z nałogiem mają problem. Dodatkowym wątkiem jest mocno zagmatwana relacja między już dorosłymi Delią, a towarzyszącym jej od zawsze Eric'iem i Fitz'em. Mimo wszystko to jednak dojrzałość biorących udział w całym tym galimatiasie osób jest godna pochwały.

Wyzwania: Pod hasłemGrunt to okładkaZ półki 2014Czytam opasłe tomiskaCzytam literaturę amerykańskąPrzeczytam tyle ile mam wzrostu.

środa, 29 października 2014

Jodi Picoult "Dziesiąty krąg"

Jodi Picoult
"Dziesiąty krąg"
368 stron
Trixie jest beznadziejnie zakochana w Jasonie. Kiedyś byli parą, ale on postanowił ich związek zakończyć. Takie rozwiązanie nie podoba się Trixie w ogóle, więc postanawia na potajemnie wyprawionej przez najlepszą przyjaciółkę Zephir imprezie zrobić wszystko, żeby Jasona odzyskać. Jest alkohol, środki oburzające i cielesność - może dodam, że Trixie ma tylko 14 lat... Rzeczy dzieją się nie do końca po myśli dziewczyny i ta wraca do domu i oświadcza, że Jason posunął się zdecydowanie za daleko i doszło do czegoś, na co ona nie wyraziła zgody.

Daniel - ojciec Trixie - szaleje z wściekłości, że ktoś tak brutalnie potraktował jego ukochaną córeczkę. Stara się dodzwonić do pracującej na uczelni żony Laury, ale ta jest poza zasięgiem. W szpitalu wychodzą na jaw kolejne niespodzianki i Daniel musi zmierzyć się z szokującą rzeczywistością - jego ukochana córeczka już dawno straciła niewinność. Żeby tego było mało okazuje się, że żona go od jakiegoś czasu zdradzała z jednym ze swoich studentów. Choć zarzeka się, że zakończyła ten związek w ów tragiczny dla całej rodziny wieczór, wszystko zdaje się w tym samie czasie walić.

Sprawia trafia na policję i do sądu, Jason uważa, że nic takiego miejsca nie miało. Trixie zostaje publicznie napiętnowana, a w szkole trudno jej spokojnie przetrwać choć kwadrans. Tak bardzo zapędza się dziewczyna w ucieczkę od siebie samej, że cięcie się wydaje jej się jedynym sposobem na znalezienie ulgi. Trixie ląduje w szpitalu, wkrótce potem Jason ginie - początkowo uważa się, że było to samobójstwo, wkrótce na jaw wychodzą fakty, że ktoś mu w tym pomógł. Trixie ucieka, tylko Daniel może córkę odnaleźć i postanawia w podróż zabrać ze sobą Laurę. Lądują na lodowatej Alasce...



Kolejna dobra, aczkolwiek tematycznie ciężka lektura. Z jednej strony nastolatka, która tak naprawdę żyje podwójnym życiem i odkrycie jej prawdziwej natury jest dla rodziców niewątpliwym szokiem. Z drugiej strony ojciec, który nie może pogodzić się z faktem, że jego córeczka dorasta, staje się niezależna i on nie jest już tak jej potrzebny. Choć z tym ostatnim okazuje się, że tylko Daniel potrafił córkę odnaleźć i wierzył jej bezgranicznie. Daniel walczy o całą rodzinę - córkę w tarapatach i żonę, która się oddaliła.

Urozmaiceniem lektury jest niewątpliwie komiks autorstwa Daniela przedstawiający podróż ojca udającego się na ratunek córce aż do 10 kręgu piekielnego (nawiązanie do dzieła Dantego, którego to specjalistką była Laura). I choć jak to z Picoult tematyka mocna przepiękna wydała mi się taka silna ojcowska miłość gotowa zupełnie na wszystko, by ocalić własną córkę.

Wyzwania: Pod hasłemCzytam literaturę amerykańskąZ półki 2014Przeczytam tyle ile mam wzrostu.

niedziela, 26 października 2014

Jodi Picoult "Drugie spojrzenie"

Jodi Pioult
"Drugie spojrzenie"
504 strony
Szczerze mówiąc, a raczej pisząc nie mam zielonego pojęcia co myśleć o tej książce. Była tak zagmatwana i poplątana, że z ulgą skończyłam ją czytać. Może spróbuję usystematyzować co wiem:

 - amerykańskie miasteczko Comstook w Vermoncie, gdzie kiedyś żwywot wiedli rdzenni amerykanie z plemiona Abenaki - ponieważ ktoś chce na byłym miejscu pochówku wybudować centrum handlowe czy coś w tym stylu, w miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy, ale nikogo to już nie dziwi i wszyscy przyjmują dziwactwa godnie
- Ross, który po stracie ukochanej marzy o tym, by się pożegnać z ziemskim padołem, zawodowo zajmuje się tropieniem duchów (tak, tak, ludzie uważają to za zawód) i zakochuje się w Lii, która się duchem okazuje
 - Shelby, siostra Ross'a, mama Ethana chorego na XP (alergia na słońce uniemożliwiająca normalną egzystencję i z reguły kończąca się nowotworem skóry), chorobliwie drżąca o życie chorego syna jak i nieodpowiedzialnego brata, który czyha na to by sobie życie odebrać
 - Meredith, lekarka zajmująca się odpowiednim doborem materiałów genetycznych i umożliwiająca ludziom cierpiącym z powodów genetycznego obciążenia posiadanie zdrowych dzieci
 - Eli, dobry policjant, który bada sprawę śmierci sprzed 70-ciu lat, w której to ofiarą padła Cecelia Pike występująca również w powieści jako Lia Beaumont
 - Cecelia  oczekująca przyjścia na świat swojego pierwszego dziecka
 - Spencer, naukowiec zajmujący się pracą nad eugeniką w Vermont, mąż Cecelii
 - Az Thompson/Szary Wilk/John Delacour - rdzenny Abenaki podejrzany o zabójstwo Cecelli
 - Ruby, babcia Meredith, była służąca Cecelli

Tak, to z grubsza postacie powieści i jeden wielki mętlik w głowie mej po jej przeczytaniu. Ważniejszym motywem przewodnim były prace w latach 30-tych XX wieku nad legalizacją eugeniki - przymusowej sterylizacji słabszych ogniw w społeczeństwie takich jak uzależnieni, umysłowo opóźnieni, brutalni. Celem było doprowadzenie do wyeliminowania tych, którzy źle wpływali na rozwój społeczności. I to nie jest fantazja, takie prace bowiem miały niestety miejsce. To właśnie z tego konceptu Hitler zapożyczył pomysł utworzenia czystej rasy i usunięcia z drogi tych, którzy nie mieścili się w jego normach. Smutne, okrutne i do bólu prawdziwe.



Rozczarowałam się tą książką bardzo. Miałam nieodparte wrażenie, że Picoult zbyt dużo chciała w niej pomysłów zrealizować i zamiast wybrać mniej i się na tym skupić powstał nie lada misz masz. Początkowo nawet mnie lektura przytłoczyła ilością bohaterów i ich historii, które o dziwo w pewnym momencie historii się spotykają - choć wszystko to takie mocno naciągane według mnie.

Picoult przyzwyczaiła mnie do pewnej formy swoich powieści, do swoistego stylu i tego mi tu zabrakło. Ale w sumie cieszę się, że przeczytałam tę pozycję - dzięki niej pozbyłam się wrażenia, że cokolwiek Jodi by nie napisała to strzał w dziesiątkę :).

Wyzwania: Pod hasłemGrunt to okładkaCzytam literaturę amerykańskąZ półki 2014Przeczytam tyle ile mam wzrostuCzytam opasłe tomiska.

niedziela, 28 września 2014

Jodi Picoult "Jesień cudów"

Jodi Picoult
"Jesień cudów"
528 stron
Rozwód rodziców jest bez wątpienia ciężkim emocjonalnie doświadczeniem.  Tym bardziej, jeśli jest się przekonanym, że rodzice rozstali się z powodu właśnie dziecka. Taką wersję zdarzeń przyjęła 7-mio letnia Faith, a dramatyczne wydarzenia jakie miały miejsce w jej domu jak się okaże mocno zmieniły jej życie.

Mariah chce wierzyć, że jej życie jest dobre. Ma męża Collina, kochaną córeczkę Faith i świetnie zorganizowany każdy dzień. Pewnego popołudnia wraca niespodziewanie do domu i... nakrywa męża na zdradzie. Świadkiem tego zdarzenie jest również Faith. Zarówno dla matki jak i córki świat wywrócił się w tym momencie do góry nogami.

Faith zaczyna rozmawiać ze swoją wyimaginowaną przyjaciółką. Przerażona  Mariah udaje się z nią na konsultacje do psychiatrów i jedna z lekarek stwierdza, że Faith widzi Boga i to z nią (według Faith Bóg jest kobietą) rozmawia. Nie potrzeba wiele czasu, jak do niedawna spokojne domostwo zostaje otoczone przez żądnych sensacji dziennikarzy oraz religijnych fanatyków. Żeby atrakcji było więcej mała Faith zaczyna czynić cuda - uzdrawia, przywraca do życia, a niesamowitości dodaje fakt, że wywodzi się z niewierzącej rodziny o żydowskich korzeniach. Dziewczynka zaczyna nosić znamiona osoby będącej w stanie takich niezwykłych rzeczy dokonywać, choć sama przypłaca to swoim zdrowiem, a życie jej jest zagrożone.

Wśród osób zainteresowanych tym fenomenem jest Ian Fletcher - zawodowy ateista, który zdobył dużą popularność prowadząc program telewizyjny, którego celem było odkrywanie fałszerstw w takich niezwykłych przypadkach. Początkowo nastawiony jak zwykle sceptycznie Ian szuka w całym tym zamieszaniu miejsca dla siebie i swojego programu, ale im bardziej poznaje Faith i Mariah, tym bardziej zaczyna sam powątpiewać w zdrowy rozsądek.

Collin po rozwodzie błyskawicznie powtórnie się ożenił i oddał prawa do opieki matce. Okazuje się, że to nie była jego pierwsza zdrada - kiedy przed laty Mariah się o tym dowiedziała chciała odebrać sobie życie. W efekcie wylądowała w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym. Collin jednak zdanie zmienił i postanowił zawalczyć o odebranie córki. Wynajął przebojowego adwokata i zaczął nieczystą walkę, sugerując na przykład, że to właśnie Mariah wywołuje u córki ciężkie chorobowe objawy. W tym całym zamieszaniu przyszło radzić sobie z życiem Faith, która w końcu zwraca uwagę na siebie.



Kolejna głęboka książka autorstwa Jodi Picoult. Porusza temat bardzo osobisty, bo o wiarę czy jej brak się tu rozchodzi. Tytuł oryginalny to "Keeping Faith" - możemy go odczytać w dwójnasób - uniwersalny przekaz, żeby w tym świecie nastawionym głównie na konsumpcję starać się zawalczyć o to w co wierzymy; lecz książka to również historia matki walczącej o zatrzymanie córki przy sobie.   Ta hostoria to też obraz dziecka, którego poukładany świat rozpada się w wyniku błędów dorosłych. Ciekawa jest relacja Mariah i Iana, którzy początkowo stoją po przeciwnych stronach barykady, jednak to właśnie Faith i to czego doświadcza zbliża ich do siebie. I najbarwniejsza w całym tym zamieszaniu babcia Millie zasługuje na moje uznanie, świetna postać, walczący charakterek i niestereotypowe podejście do rzeczywistości. W całej tej dramatycznej historii to właśnie Millie nadawała odrealnionym wydarzeniom znamiona rzeczywistości.

Wyzwania: Czytam literaturę amerykańskąZ półki 2014Przeczytam tyle ile mam wzrostuCzytam opasłe tomiska.